reklama

189 na godzinę ekspresową S3 i bez prawa jazdy [FILM]

Ewa Chojna
Ewa Chojna
Zaktualizowano 
189 na godzinę ekspresową S3 i bez prawa jazdy
189 na godzinę ekspresową S3 i bez prawa jazdy
189 km/h – dokładnie tyle wyniósł pomiar prędkości samochodu, którym kierowała 30-letnia mieszkanka Zielonej Góry w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 120 km/h. Okazało się, że kobieta zatrzymana przez policjantów z polkowickiej drogówki nigdy nie posiadała uprawnień do prowadzenia samochodu.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego wczoraj w godzinach porannych na ekspresowej „trójce” namierzyli pędzącego lewym pasem volkswagena passata. Funkcjonariusze po pomiarze prędkości, który wykazał 189 km/h w miejscu, gdzie ograniczenie wynosiło 120 km/h, zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedziała 30-letnia kobieta, a obok na siedzeniu pasażera jej małoletni syn.

- Polkowiccy funkcjonariusze poprosili 30-latkę o okazanie wymaganych dokumentów, w tym prawa jazdy, ale w odpowiedzi uzyskali informacje, że mieszkanka Zielonej Góry nigdy nie zdobyła dokumentu uprawniającego do kierowania jakimikolwiek pojazdami - powiedzial nam Przemysław Rybikowski, oficer prasowy polkowickiej komendy. - W związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości o 69 km/h i kierowaniem pojazdem bez wymaganych do tego uprawnień policyjna interwencja zakończyła się 1000 złotowym mandatem karnym, 10 punktami karnymi oraz zakazem dalszej jazdy.

Dzięki reakcji policjantów na popełnione wykroczenia być może nie doszło do tragedii, dlatego też funkcjonariusze nadal przypominają kierowcom, że jadąc zbyt szybko stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia nie tylko dla siebie, ale również dla innych osób korzystających z dróg. Apelujemy o rozwagę i stosowanie się do obowiązujących przepisów.

Wideo

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ależ oczywiście, chodzi o prędkość. Tą prędkość, której "racjonalne" granice w wiodących krajach wyznaczono mniej więcej pół wieku temu, gdy po drogach jeździły samochody, które przy tych prędkościach doprowadziłyby ateistę do modlitwy.

Ograniczenia, które mamy wciąż w zasadzie te same, a wystarczyły, gdy na drogach jeździły maluchy i duże fiaty. Ich możliwości w porównaniu nawet z obecnym, zajeżdżonym i przerdzewiałym Volkswagenem (już nie mówiąc o aucie w dobrym stanie technicznym z systemami bezpieczeństwa) można porównać jak skok na bungee bez liny i z liną.

Ograniczenia, których zaostrzenie na autostradach stanu Montana w 1999 roku doprowadziło do wzrostu liczby śmiertelnych wypadków.

Ograniczenia, które ludzie łamią, bo przy nowoczesnych samochodach margines bezpieczeństwa jest tak duży, że dla wyrównania bezpieczeństwa w innych sferach życia wypadałoby przestać kroić cokolwiek nożem i przestać używać płyt grzewczych w kuchni. Nie wiem, czy w ogóle wspominać takie wariactwo, jak używanie szlifierki czy wiertarki przy okazji małego remontu w mieszkaniu.

Ale przecież nadmierna prędkość zawsze będzie główną przyczyną wypadków. Nawet przy parkingowej stłuczce jest ona główną przyczyną. Zawsze można było poruszać się wolniej. Albo najlepiej w ogóle się nie poruszać. Chyba do tego zmierzamy.

Na jakie zdarzenie bym nie spojrzał, zawsze podejrzewam inne przyczyny. Czasem na nagraniu widać, że kierowca zdejmuje nogę z gazu i hamuje w bardzo złym momencie (niedawny wypadek z gościem, który wypadł przez bagażnik i przeleciał na drugą stronę jezdni). Czasem jest to stan zdrowia, często wynikający z podeszłego wieku (dzisiejszy tragiczny wypadek, w którym starsza osoba nagle zjechała ze swojego pasa ruchu prosto w grupę motocyklistów - śmierć poniósł jeden z nich). Czasem jest to zmęczenie lub kiepski stan techniczny pojazdu (może to było przyczyną dachowania busa na A4, wskutek którego zginęło 5 osób). Niekiedy jest to rażące lekceważenie faktu prowadzenia pojazdu - jest czas na dyskusje w samochodzie, radio, rozmowy przez telefon, smsy itp. (nietrudno znaleźć całe nagrania z młodymi kierowcami, którzy wypadają z drogi lub kończą dużo gorzej).

Ale czy po wypadku można ocenić:

- zmęczenie - NIE

- brak skupienia na drodze - NIE

- zdolność osoby do prowadzenia pojazdu - czy to w ogóle sprawdza się po fakcie?

- zły stan techniczny pojazdu - trudno powiedzieć, ale raczej nieczęsto

- absolutnie złe decyzje kierującego wynikające z braku doświadczenia nabytego - najlepiej - na szkoleniach z prowadzenia samochodu? - WĄTPIĘ

- prędkość - TAK (analiza nagrań lub śladów na drodze)

Dla zwolenników ograniczeń polecam mały eksperyment myślowy. Wyobraźcie sobie bardzo dobrze utrzymaną drogę krajową, mającą łagodne łuki i dobrą widoczność. Idealne warunki pogodowe. Znaczny % kierowców przekracza tam dozwoloną prędkość 90 km/h, bo przy takiej widoczności i parametrach drogi mają potężny zapas na ewentualne hamowanie nawet z prędkości 110-120 km/h, a szerokość jezdni w razie gorszej sytuacji pozwoli na ucieczkę poboczem. Po tej drodze jedzie sobie małe autko miejskie. Prędkość utrzymuje o 10-15 km/h mniejszą niż ograniczenia (co jest całkowicie legalne w literze prawa!). Tak na wszelki wypadek. Za autkiem szybko tworzy się sznur 20 pojazdów. Nawet kierowcy autobusów i ciężarówek podejmują się manewrów wyprzedzania. Czy osoba kierująca autkiem nie stwarza w tym wypadku bardzo dużego zagrożenia na drodze? PS. To nie jest wymyślona sytuacja.

Czy biorąc pod uwagę powyższe okoliczności nie można podejrzewać, że dochodzi do podziału na tych, którzy jadą zgodnie z przepisami i tych, którzy jadą płynnie i zgodnie z warunkami na drodze, a różnica prędkości między jednymi a drugimi dochodzi do 20-30%, zwiększając ryzyko wypadków z udziałem reprezentantów obu grup? Kto wtedy będzie winny?

G
Gość

A skąd miała wiedzieć, że istnieją ograniczenia prędkości jak nie odbyła właściwego przeszkolenia. ;->

l
lw8

10 punktów, jak prawka nie ma? Bez sensu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3