Legnica: W piątek rusza proces Hajdacki kontra Dereń

Jutro w Legnicy rusza cywilny proces, jaki Leszek Hajdacki, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w kopalni Rudna, wytoczył Edwardowi Dereniowi. Poszło o słowa Derenia, jakoby Hajdacki na lewo obracał związkową kasą.
 Piotr Krzyżanowski

- Zostałem pomówiony, więc bronię w sądzie swojego dobrego imienia - mówi powód.

- Proces jest zemstą na człowieku, który nie boi się ujawniać prawdy o związkowcach z kombinatu KGHM - uważa pozwany.

Dereń, górnik-operator z Rudnej, jeszcze dwa lata temu razem z Hajdackim zasiadał w zarządzie Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. Został z niego wyrzucony za swą antyzwiązkową akcję po nielegalnym, dwugodzinnym strajku ostrzegawczym z 11 sierpnia 2009 r. W dyrekcji kopalni złożył wówczas tzw. listę Derenia - spis 68 górników, którzy oświadczyli, że strajkowali wbrew woli, przymuszeni przez osiłków ze związków, a zapowiadaną przez pracodawcę karę w postaci utraty praw do czternastej pensji uznają za niesprawiedliwość.

Po usunięciu z władz ZZPPM za niesubordynację, Edward Dereń rzucił związkową legitymacją i zapowiedział, że odsłoni mroczne kulisy funkcjonowania tej organizacji w KGHM. W ramach demaskacji, opowiedział dziennikarzom o lewej kasie, jaką rzekomo miał obracać Leszek Hajdacki.

- Chodzi o 67 tys. zł, pochodzące z dobrowolnych składek członków związku na organizowane przez ZZPPM imprezy czy wyjazdy - precyzuje Edward Dereń. - Wpłacający nie dostawali na nie pokwitowań, więc była to kasa praktycznie poza kontrolą. Jeszcze będąc członkiem zarządu, zacząłem interesować się, skąd są te pieniądze. Na jednym ze spotkań z zarządem Leszek Hajdacki się wygadał. Znalazłem to nagranie i przedstawię je w sądzie.

- Edward Dereń kłamie w każdym słowie - zapewnia Leszek Hajdacki. - Sprawę badała prokuratura i po przesłuchaniu kilkudziesięciu osób umorzyła postępowanie, nie znajdując podstaw do postawienia zarzutów.

Prokurator Liliana Łukaszewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy, potwierdza, że od marca do grudnia 2010 r. toczyło się w Lubinie śledztwo, mające wyjaśnić zarzuty ze złożonego przez Edwarda Derenia doniesienia. Ekszwiązkowiec zarzucał w nim Hajdackiemu nierozliczanie i nieksięgowanie pieniędzy ze składek celowych związku, a także zawarcie niekorzystnej dla ZZPPM umowy ubezpieczeniowej i bezprawnego użytkowania samochodu służbowego. Łączną wartość szkody oszacował na 236 tys. złotych.

- Zeznania świadków nie potwierdziły tych informacji - mówi Liliana Łukasiewicz. - Ze względu na brak dostatecznych danych uzasadniających popełnienie przestępstwa, postępowanie umorzono.

Zobacz też: Ryszard Kurek już nie pracuje w Polskiej Miedzi

Piotr Kanikowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3